Śmierć ND

 Znów swoje żniwo zebrała kostucha wśród kibiców Śląska z wrocławskiego Nowego Dworu. Tym razem padło na „Maria” – Mariusza Nowaka. Do szpitala trafił parę dni po meczu Śląska w Gdańsku. Później kilka razy kursował między domem a przybytkiem Narodowego Funduszu Zdrowia. Ostatecznie w nocy z 1 na 2 lutego przegrał walkę o życie.
Na „parafce” miał opinię zasadowego, honorowego koleżki, ostatnio – bardzo rodzinnego.
Tu na zdjęciu „Mario” wraz z kolegami z ND podczas wyjazdu do Kielc. Terminu ani miejsca pogrzebu jeszcze nie znamy.
RZ, fot G-ND

17+

komentarzy: 14

  1. Wszyscy to zdecydowanie przesada, wiem że to nie czas na tego typu dyskusje, ale nie wszyscy nagle zapomnieli po której stronie Strzegomskiej mieszkają. Wróćmy do lat 90 i bójek na skrzyżowaniu Rogowskiej i Strzegomskiej. Na początku wieku się uspokoiło , dorosło nowe pokolenie i względnie był spokój. Ale podział zachowany jest do dzisiaj.

    14+

    1. Dlatego, dziwi mnie rownież, ze redaktor twierdzi, ze każdy mówi nd to, to samo co MM. Nie prawda. I nigdy prawda nie bedzie. Zwłaszcz, ze Mario jest właśnie z rocznika co z chłopakami w latach 90, hasał. Tym tokiem myślenia niczym jak tusk. „ nie jesteśmy Polakami, tylko europejczykami..” Mario! Bedziemy pamiętać!

      18+

    1. Czasem tryb życia nie ma nic do tego,możesz być mega aktywny a zabije Cię cholesterol np… Moja dziewczyna zdrowo się odżywia,nie pali rzadko coś pije mocniejszego,chodzi na siłownię,basen,fitness i w wieku 28 miała udar,teraz wiele już zrobić nie może ale się stara,wiec pytanie masz stosunkowo głupie!

      40+

  2. Pamiętam jak w sezonie 08/09 we Wrocławiu przy okazji meczu WKS-TSW „Mario” wziął mój mandat za spożywanie alko i później zapłacił, po meczu melanżowaliśmy z nowodworskim towarzystwem na dzielnicy w alkofazie wyklinając …Jagiellonię i skandując… ŁKS Łódź. Zrewanżowałem się potem masą różnych gadżetów wysłanych do Wrocławia. Potem kontakt gdzieś się urwał… Kolejny kibic Śląska, którego poznałem osobiście. Spoczywaj w pokoju [‚]

    45+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *