Po co nam wynik?

 W pierwszym tegorocznym sparingu rozegranym w Środzie Śląskiej Śląsk przegrał z Miedzią Legnica 1-2. Oczywiście, że to mecz sparingowy. Ale…
Pamiętajmy, że Śląsk zaczyna rozgrywki za 20 dni. Miedź swój pierwszy ligowy pojedynek z Odrą Opole zagra za półtora miesiąca.
Co się będziemy silić, skoro znaleźliśmy świetny komentarz do tej porażki na stronie
slasknet.com pod wywiadem z Marcinem Robakiem & Jankiem Urbanem & nie tylko. Autor komentarza podpisał się „kibic”:
,,Pierwszy celny strzał oddali w 75 min”. Widać, że gwiazdeczki pełne formy, większość nadal błąka myślami jeszcze na zagranicznych wakacjach.
,,Ze strony Śląska było bardzo mało sytuacji”. Janek, lipnie ale stabilnie, ty panujesz nad tą bandą pozorantów którzy uważają się za piłkarzy?
,,Jak powiedzieli trenerzy nie chodziło o wynik”. Mam takie wrażenie, że naszym wkładom całą rundę jesienną nie chodziło o wynik.
,,Chodziło o sprawdzenie założeń taktycznych”. Pierwszy strzał w 75 min, jaja sobie robicie z kibiców?
Całą rundę snuliście się po boisku i zapowiadają się kolejne fascynujące mecze z waszym udziałem, ale jak widzę uśmiech z twarzy nie schodzi.
RZ, AP, fot. blogmagdaxd-bligspot-com.

26+

komentarzy: 14

  1. Ale to wyraźnie pokazuje jak bardzo utalentowaną i ambitną mamy młodzież. Przecież każdy z tych małolatów powinien gryźć trawę nawet w meczach sparingowych po to aby się pokazać i mieć większe szanse na grę w lidze. No to wyszły młode wilki w pierwszej połowie i zagrali tragedie. Drugi i bardziej doświadczony skład po przerwie wcale nie zagrał lepiej i z przebiegu meczu wyglądało jakby to Miedź była klubem „ekstraklasowym”, a nie Śląsk.

    17+

  2. Nie zgadzam się z tym,że komentarz jest świetny, Nigdy nie zrozumiem ludzi oceniających sparingi bo jest to po prostu bez sensu. Drużyny są na różnych etapach przygotowań. Jeżeli jeden zespół jest po ciężkich treningach wysiłkowych a drugi ma je dopiero przed sobą to różnica będzie zawsze widoczna. Mecze sparingowe nie są od tego by je wygrywać różnicą kilku bramek po fantastycznej grze. W sezonie mistrzowskim byłem zimą na sparingu Śląska i grali słabiutko a efekt końcowy wszyscy znamy.

    16+

    1. Jak ktoś nie ogarnia to nie wie, a napisać w necie może każdy w myśl zasady: nie mam o tym bladego pojęcia, ale się wypowiem.

      11+

    2. Nie chwyciles tego że to już nawet nie o grę i przygotowania chodzi ??? Tylko o to co gadają z uśmiecham na twarzach jakby nikt inny nie widział tego co robią ? O to że cokolwiek by się nie działo złego to zawsze jest to samo pieprzenie i robienie z oglądających idiotów .

      14+

  3. Byłem wczoraj w Środzie Śląskiej i jestem załamany grą Śląska. Podczas rozmowy ze znajomymi padło hasło: „wiecie że jak Urban miał wylecieć w grudniu to w magistracie pojawił się Lenczyk? Tylko że nasz kapitan był bardzo przeciwny zatrudnieniu pana od wychowania fizycznego”. Jeżeli to prawda to faktycznie Orest by tak przygotował drużynę że by nie było kontuzji w nadchodzącym sezonie bo Lenczyk i Szukiełowicz byli liderami w tej kwestii. Wiem że redakcja źle się wypowiada o Lenczyku ale ja za to też wiem (obym nie miał racji), że obecny trener bardzo szybko poleci ze stanowiska, a drużynie ciężko, a nawet bardzo ciężko będzie awansować do górnej ósemki i pozostanie nam kolejny raz tylko walka o utrzymanie. Obym się mylił ale obawiam się, że taki właśnie będzie scenariusz.

    41+

    1. Lenczyk- typowy trener na chwilę. Świetnie się sprawdził w sezonach 2010/11 i 2011/12. Popracował niecałe dwa sezony, ale potem wymagał zmiany, zresztą jak w każdym innym klubie ekstraklasy, który prowadził. Jeżeli celem zatrudnienia trenera jest dokończenie obecnego sezonu w górnej ósemce lub spokojne utrzymanie w ekstraklasie, to Lenczyk się sprawdzi, zresztą Janek też utrzyma ekstraklasę bez większego problemu. No ale co dalej? Zatrudniać trenera i od razu rozglądać się za następcą to zupełnie bez sensu. Póki w Śląsku wszystkie ruchy będą robione na tzw. przeczekanie, to będzie to tak właśnie wyglądać, jak w tej chwili wygląda. Brzmi to jak zdarta płyta- konkretny właściciel z konkretną wizją klubu potrzebny od zaraz. W ogóle to zmora polskiej piłki, przynajmniej tej na poziomie ekstraklasy, że chyba w żadnym klubie nie ma trenera, który pracuje w nim dłużej niż dwa sezony (mogę się mylić, nie chce mi się sprawdzać).

      4+

    2. Zgadza się ale… Leńczyk by dał gwarancję górnej ósemki. Ten trener by wywiózł drużynę np. do Karpacza i zawodnicy by codziennie wbiegali na Śnieźkę – wiem, byłyby popalone mięśnie ale by kontuzji nie było. Górna ósemka to większe wpływy gotówki do Klubu i wówczas stać by nas było na opłacanie dwóch trenerów. A tak to pozostanie nam walka o utrzymanie, mniej ludzi na trybunach i mniejsze wpływy do kasy.

      6+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *