Cena programu cela+

 Ciekawe, czy rozszyfrowałem Kaczyńskiego.
Podobnie jak szerokie spektrum osób przyglądających się polityce ze sporym zdumieniem przyglądam się ostatnim wydarzeniom politycznym.
Totalna opozycja się totalnie zaorała, co mnie akurat cieszy, bo PO za rozkradanie Polski, za wojnę z kibicami, za trudną do dostrzeżenia, jednak sukcesywną likwidacją kraju zasługuje na całkowite wyrzucenie ze sceny politycznej. Nowoczesna wpada w ostatnie, przedśmiertne podrygi, co mnie cieszy również, bowiem kontynuacja polityki Balcerowicza jest nam potrzebna jak pryszcz na nosie.
Rozjeżdża się Kukiz. Po wyborach na naszych łamach wieszczone było, że ekipa Kukiza się rozpadnie. Na razie w klubie parlamentarnym Kukiz’15 nie ma już połowy pierwotnego stanu osobowego.
Dziwi również ewolucja PiS. W ciągu paru miesięcy z partii o zabawieniu antykomunistycznym staje się „partią środka”. Ryzykując tym, że wreszcie ktoś z prawej strony sceny politycznej zrobi Kaczyńskiemu opozycję.
Co naczelnik chce osiągnąć?
Wielu, bardzo wielu składa polityczne klocki chcąc się dowiedzieć co jest obecnie z tych kloców budowane. Optymiści mają nadzieję, że chodzi o wielkie reformy kraju, tak by kiedyś tam, w nieokreślonej przyszłości, Polska była krajem mlekiem i miodem płynącym.
Pesymiści twierdzą, że Jarosław Niewielki chce wprowadzić kaczyzm, czyli dyktaturę. Nawet ci, najbardziej przenikliwi wśród opozycjonistów, nie idą krok dalej, by spytać po co Kaczyńskiemu kaczyzm.
Pozwolę sobie na krótkie nakreślenie politycznego scenariusza
Kaczyński pchnął swoją polityczną gwardię w kierunku centrum, by wziąć pełnię politycznej władzy. Po co? Po to, by zrealizować ostatni cel swojego życia. Po to, by pomścić brata.
Cofnął się, by w listopadzie 2018 odciąć PO od pieniędzy z samorządów. By najpóźniej w roku 2019 mieć taką władzę, aby zmienić konstytucję. Tak, by móc w imieniu prawa wsadzić Tuska i jego bandę za kratki.
Nie, nie chodzi o to, by powsadzać Gawłowskich, Gronkiewiczów-Waltzów, Dutkiewiczów, Adamowiczów, choć jeśli i oni pójdą siedzieć, to Kaczyński nie będzie się nad nimi roztkliwiał. Pewnie kilku pójdzie za kratki tylko po to, by objęcie Tuska programem CELA+ nie raziło po oczach.
Kaczyńskiemu jednak nie chodzi o dziejową sprawiedliwość, by ukarać przekrętasów, białokołnierzykowych złodziejaszków, czy tych, którzy jawnie wtykali Polskę w ręce Niemców. Chodzi o mściwe załatwienie Tuska, Arabskiego, Grasia i paru innych ancymonków maczających paluchy w wyprawieniu brata bliźniaka w zaświaty. I chęci uprzątnięcia samego Jarosława, wszakże trzeba pamiętać, że feralnym samolotem 10 kwietnia 2010 do Smoleńska miał lecieć także sam naczelnik.
Powiem tak: cel ten pasuje mi bardzo. Mam inne, swoje pobudki, dla których ludzi nadających w PO kierunek polityczny obsesyjnie nienawidzę. Pobudki idealistyczne, ale także małe, przyziemne. Zatem jeśli chodzi o to, co uważam za główny cel polityki Kaczyńskiego – jestem za Kaczorem.
Ale jest „ale”. Koszt tej operacji
I ten koszt po prostu mnie mierzi.
Kaczyński, który najwidoczniej ocenia swoją egzystencję polityczną już nie w dziesiątkach lat, lecz w dość krótkim dystansie czasowym (zdrowie już nie te, lata swoje ma również), wie, że musi działać szybko. Aby zapewnić sobie realizację celu głównego, nie może sobie podzielić tego na kilka etapów i powoli, systematycznie je realizować. Musi działać natychmiast. Aby móc być błyskawicznym, musi posiadać szersze pole manewru politycznego. Zatem żeby mu żadna opozycja nie wyskakiwała jak diabły z pudełka, trzeba wygasić spory z Brukselą, a to oznacza ocieplenie stosunków z Berlinem.
Czym jest ocieplenie stosunków z Brukselą? Ano trzeba zmiękczyć stanowisko Polski wobec islamskiej dziczy.
Czym udobruchać Berlin? Zapewnić Merkelową o ciągłości niemieckich interesów w Polsce. Najlepiej – zwolnić na odcinku „międzymorze”, który najbardziej zagraża szwabskiej wizji ekonomicznego wykorzystania Europy.
Jest jeszcze coś. Żeby mieć spokój w Polsce, trzeba mieć zaplecze polityczne w Ameryce. USA musi mieć zapewnione realizację swoich interesów, czyli bazy wojskowe i możliwość realizacji amerykańskich planów gospodarczych w tym zakątku Europy. Potrzebne jest też zaspokojenie największego amerykańskiego lobby. Czyli żydów.
I tu jest problem największy. Żydzi swoje roszczenia wobec Polski zdefiniowali już dawno, w 2009 roku. Wycenili je na 65 miliardów dolarów.
Nie wdając się w dalsze rozważania: Niestety, mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że cenę za uwalenie Tuska już znamy.
Roman Zieliński, fot. afery prawa, angora

20+

komentarzy: 25

  1. Odnośnie tematów „kibolskich” to wydaje mi się, że o ile ograniczone zostaną prowokacje policyjne, niekończące się areszty, oskarżenia prokuratorskie czy naciągane wyroki itd. Spodziewać się można także poluźnienia zakazów takich jak na przykład pirotechniki na stadionach. Jednak jeśli zacznie coś się dziać to restrykcje za wykroczenia i przestępstwa w rozumieniu kodeksowym będą o wiele bardziej dotkliwe niż do tej pory.

    2+
  2. Ostatnio co chwilę pojawiają się informacje o prawdopodobnym przyjęciu nachodźców, nawet w pisowskich mediach:
    https://wpolityce.pl/polityka/376995-tylko-u-nas-500-syryjskich-dzieci-czy-to-cena-za-zmiane-tonu-brukseli-wobec-polski-czy-odpuscimy-tez-reparacje
    Zgadzam się co do cela+ i Tuska, ale nie za cenę otwarcia drzwi islamskiej dziczy. Jeśli Kaczyński rzeczywiście pójdzie na taki deal z UE (Tusk na talerzu za nachodźców), to będzie znaczyło że ma gdzieś Polskę i Naród.
    Dla mnie w momencie przyjęcia oficjalnie choćby jednego beduina z nakazu Berlina, obecna władza wraz z jej wodzem stanie się jawnie antypolska podobnie jak platfusy…

    14+
    1. Ty@mordor… ja o tym co mówił Michalkiewicz na fanie pisałem dwa tygodnie temu… wszyscy łącznie z Antonim straszą Rosją po to, żeby sprzedać nam tarczę za niebotyczną sumę, wytargać kasę za żydków (choć żydki mało z tego dostaną a zarobi głównie korporacja Holocaust)… Michniki, kijowskie, Hollandowe, hibnerki, Waltze, bieńkowskie, komorowskie, wojewódzkie i Lisy dostaną hajs na „stypendia wolności i demokracji” i będą wprowadzać multi- kulti… gender, GMO i …. wsadzać do więzień za „mowę nienawiści”….gaz ze Stanów sprzedawać za podwójną cenę….szok ! A tak jak Romek pisze Kaczor za schizofreniczną chęć zemsty na Tusku sprzeda wszystko… co ma…a że sam nic nie ma to sprzeda nas….kuuu……….wa !
      Ależ obrót sprawy… gdzie ja bym pomyślał… w latach 90-tych, że to taki gnój się może zrobić…. ?!?….a Adam śpiewał….”dzisiaj żyjesz tym kraju
      Zbierasz plony komunizmu,
      Nowy wróg nadciąga z zachodu,
      Widmo kapitalizmu…”
      -wtedy myślałem, że się chłop pochorowali a to prorok…
      Nie wierzę….

      5+
  3. I jeszcze jedno pytanie z kwestii europejskich, kiedy Orban zdradzi Kaczyńskiego. Bo to jest niemal pewne. Teraz to Polska jest na świeczniku, a Orban w spokoju może lawirować..

    13+
  4. Wiele racji w tym co piszesz ale pomyślmy czy w pewnym momencie nie będzie nam z Żydkami po drodze. Można obiecać im 10 czy 20 procent kwoty za reparacje i dostać ich wsparcie w walce z Niemcami. Mają prasę, wpływy, finanse, organizacje zaprawione w wyciąganiu pieniędzy. Do tego będą zmuszeni przynajmniej w tym okresie zmienić lub wyciszyć swoją antypolską politykę co też nie jest bez wpływu na obraz Polski w świecie. Czasami warto posłużyć się jednym wrogiem w walce z drugim wrogiem. Nie zapominajmy również, że nikogo w Europie Zachodniej nie interesuje ukazanie prawdy o II wojnie, bo wyjdzie wówczas na jaw ich sk…syństwo, więc potrzebny będzie naprawdę silny sojusznik (nawet doraźny) w tej walce. Żydki chcą od nas 65 miliardów dolarów, my od Szwabów bilion dolarów. Generalnie jeżeli akcja zakończy się sukcesem będzie nam się opłacało i materialnie i wizerunkowo a i politycznie możemy na tym wiele ugrać. Osłabienie Niemiec, mocniejsze wsparcie USA, poprawa wizerunku, wzmocnienie pozycji w świecie i wykończenie tej popieprzonej antypolskiej opozycji. Czasami tak można i trzeba. Pamiętam jak pod koniec lat 80 albo początku 90 dogadaliśmy się z Arką aby dopaść Pogoń, która jechała bodajże do Olsztyna. Pogoń zaliczyła niezły oklep w Gdyni a niedobitki przeczesała Lechia. Jak widać czasami doraźne układy z wrogiem mogą mieć pozytywne skutki.

    18+
    1. Na papierze fajnie wygląda to, co napisałeś.
      Natomiast jeśli powiemy żydkom, że „weźcie sobie procent”, to zydki natychmiast odpowiedzą „czyli uznajecie nasze roszczenia za zasadne”.
      I – wyobraź sobie – co będzie się działo, jeśli ostatecznie Niemcy nam nie zapłacą?
      Zostaniemy bez kasy z Niemiec, która i tak jest wątpliwa, natomiast z drugiej strony zostaniemy z uznanymi przez nas samych roszczeniami żydków do polskiego majątku.
      RZ

      22+
    2. Jadąc ze Szczecina do Olsztyna, do Gdyni trzeba było chyba specjalnie odbijać, bo to nie za bardzo po drodze?

      2+
    3. Polska nie dostanie od Niemiec ani grosza, a to że PiS planuje zapłacić żydom 65 miliardów dolarów za damski ch… jestem więcej niż pewien.
      PS. Dla tych którzy nie znają tego publicysty, bardzo mądry facet, warto poczytać http://www.michalkiewicz.pl

      2+
  5. Szkoda bo wydawało się, że Polska wstaje z kolan. Natomiast po Kaczyńskim zapewne stery przejmą jakieś lalusie co będą kolejnymi pionkami Berlina. No i dzicz islamską nawet już nieugięty Orban chce przyjmować co pokazuje, że hołota z Brukseli dopnie ostatecznie swego…

    12+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com