Śląsk bez dziada

 Niezauważalnie minęła 10 rocznica wejścia Śląska w orbitę wpływów prezydenta Wrocławia. Którym jak na początku, tak i teraz jest kapuś Rafał D. Może dlatego rocznica była niezauważalna, gdyż pierwszym istotnym ruchem nowego możnowładcy była chęć zlikwidowania Śląska i zastąpienia go Groclinem w marcu 2008 roku. Czyli tak naprawdę na 10-lecie czegoś zauważalnego trzeba poczekać jeszcze kilka miesięcy.
Obecnie Rafał D. żegna się ze Śląskiem i fotelem prezydenta, do końca kadencji pozostał mu rok. Źle wyczuł aktualne trendy w polityce i już przed rokiem, gdy tylko pojawiły się zapowiedzi, że w samorządach ograniczona zostanie kadencyjność dla władz do dwóch kadencji, Rafał Kapuś piastujący urząd kadencję czwartą, ogłosił abdykację. Nie przewidział, że PiS się ugnie i kadencyjność będzie liczona od 2018 roku i wyprzedzająco zgłosił konieczność znalezienia swojego następcy. Sprawy zabrnęły tak daleko, że gdy ostatecznie okazało się, iż reforma została odłożona w czasie, Rafałkowi nie pozostało nic innego, jak ogłosić kapitulację. Co ostatnio uczynił na łamach lokalnych mediów twierdząc, że za rok już go nie będzie.
Jakie to były rządy?
O sposobie sprawowania władzy w mieście pisać nie ma co. Wystarczą komentarze o Rafałku mieszkańców Wrocławia zamieszane w mediach. Nazwać to falą hejtu jest określeniem bardzo łagodnym dla najbardziej zainteresowanego.
Z ciekawostek – skoro do redakcji Fana z zapytaniem o Dutkiewicza zgłosili się przedstawiciele dwóch różnych służb, to świadczy, że sieć zarzucona na tego pajaca jest naprawdę dużych rozmiarów. Służby od nas wiedzy nie zaczerpnęły żadnej, bo kapusiów to niech sobie szukają w środowisku kapusia, ale skoro po informacje zwrócono się do takich drobnych żuczków jak my, to ciekawe gdzie jeszcze o Dutkiewicza się dopytują? I co już o gagatku wiedzą, że wywołuje on takie zainteresowanie?
Nas interesuje, jak Rafał D. wpłynął na losy Śląska. I tu odczucia mamy ambiwalentne. Gdyby nie kasa z Urzędu Miasta, Śląsk nigdy by nie zdobył mistrzostwa Polski w 2012 roku. Ani innych miejsc dających Śląskowi grę w rozgrywkach o europejskie puchary. Wchodząc w szczegóły: na pewno elementem dającym Śląskowi motywację było ściągnięcie Lenczyka. Co o dziadu nie powiedzieć, to na krótką metę potrafi mobilizować podległych sobie ludzi.
Pewnie plusów można dostrzec więcej, ale jakoś nam umykają. W decyzji o budowie stadionu na Pilczycach rola Rafała D. jest żadna, bowiem klamka zapadła na szczeblu ministerialnym w związku z polską częścią turnieju EURO 2012. Co więcej – mający wpływ na samą budowę prezydent Wrocławia doprowadził do tego, że w chwili powstania obiektu był to najdroższy stadion na świecie w swojej klasie, a tak naprawdę to do dziś nie jest on w 100% wykończony. A budowa wykończyła parę polskich firm, którym do dziś nie wypłacono pieniędzy za wykonane usługi.
Samo prowadzenie klubu – okazuje się, że Śląsk był jednym z najdroższych polskich klubów w utrzymaniu. Niebotycznie wysokie kontrakty, przypadkowi ludzie udających piłkarzy zatrudniani za gwiazdorskie pieniądze (na zdjęciu obok taki właśnie przypadek) – to jeden ze sposobów robienia wyników „tu i teraz” połączony z demolowaniem perspektyw klubu.
Pod okiem Rafała D. Śląsk miał zostać klubem prywatnym na częściowym utrzymaniu miasta. W praktyce wyglądało to tak, że kapuś próbował walić prywatne podmioty, które wcześniej wciągał do współpracy. Tak było z Drzymałą, tak próbował zrobić później z Solorzem-Żakiem-Krokiem, na którego Rafałek okazał się „za krótki”, tak zrobił później z przedsiębiorcą Hanem, którego wciągnął do współpracy.
Po tych numerach jakie wywalił (lub w przypadku Solorza – próbował wywalić) na prywatnym biznesie, nie dziw, że nikt z inwestorów nie kwapił się do wchodzenia w Śląsk. Czego najlepszym dowodem było odrzucenie propozycji zostania prezesem Śląska przez Filippidisa, mocnego gracza we wrocławskiej deweloperce. Spolonizowany Grek powiedział „sp….ć”, choć zrobił to znacznie grzeczniej.
Sumując – kapuś dał nam chwilę szczęścia w maju 2012, by za moment to zaprzepaścić (nie wywalenie natychmiast po MP Lenczyka spowodowało, że zamiast grać o LM, startując w eliminacjach do tych rozgrywek tak naprawdę nie graliśmy o nic), natomiast organizacyjnie klub został rozłożony na łopatki. Zresztą kapusiowi na Śląsku nigdy nie zależało, od czego zaczęty został ten artykuł, gdyż wejście Drzymały na zasadach proponowanych mu przez Rafałka, de facto byłoby likwidacją Śląska.
Śląsk, by zostać klubem poważnym musi zrzucić z siebie dziadostwo w postaci czapy chcącej na Śląsku robić interesy za społeczne pieniądze. A w obecnej układance personalnej nikt z poważnymi pieniędzmi do Śląska nie przyjdzie, bo każdy wie, że „współpraca” z Dutkiewiczem zakończy się dla niego chęcią wydutkania na kasę. Co najlepiej było widać podczas ostatnich przepychanek z Grzegorzem Ślakiem.
Roman Zieliński, KP, fot. gazeta wroclawska – feta na Rynku po zdobyciu MP, 8 maja 2012. Później czekał nas już tylko zjazd w dół.

21+

komentarzy: 17

    1. Ty myślisz że „ktoś” z tej kasty pójdzie siedzieć? Tam ciężko będzie o jakiekolwiek dowody a wyroki to mogą być ale raczej grzywien lub zwrot majątku. Na wyroki w zawieszeniu też raczej bym nie liczył. Obym się mylił ale tak właśnie będzie.

      Za prezydentem naszego miasta też chodzą ekipy szukające na niego „haków” i co? Albo prokuratura stwierdzi że materiał jest słaby i nie będzie żadnego aktu oskarżenia albo „kapuś” poniesie śmiesznie niską karę jeśli oczywiście coś na niego znajdą.

      Najbardziej zagrożona może być kobiecina: Handel Gruntami Warszawy ale z Komisji Weryfikacyjnej do Prokuratury daleka droga – do wyroku jeszcze dłuższa – a i podejrzewam że adwokat kobieciny obali wszystkie zarzuty przy pierwszym podejściu i cały ten „przekręt” z kamienicami w Warszawie rozejdzie się po kościach. Tutaj też – obym się mylił ale to co napisałem to jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz.

      Reasumując: oni nie są debilami, na wszystkie „przewały” chodzą w rękawiczkach i jak Ty chcesz znaleźć tam ich odciski palców???

      5+

    2. Stąd ta zaciekła walka o sądy. Złodzieje z PO-PSL bronią układu sędziowskiego, bo wiedzą, że oni nie zrobią im krzywdy, gdyby ewentualnie zasiedli na ławach oskarżonych za swoje liczne przekręty. Dla tego trzymamy kciuki za PiS, by najpierw ‚opanował’ sądy, które później przykładnie skazą zdrajców i złodziei. Gwiżdżę na demokrację i niezawisłość sądów. Ma być porządek!

      3+

  1. Wspominam Lenczyka z wściekłością. Facet jako jeden z niewielu, bo tylko jeden rocznie, miał szansę powalczyć o Ligę Mistrzów, a uznał eliminacje do nich za okres przygotowań do… ligi krajowej.

    17+

  2. Szkoda, że we Wrocławiu biznes nie wychował się w miłości do Śląska. Mieliśmy trochę pecha, bo lata 90-te i pierwsza dekada XXI wieku to słaby sportowo okres Śląska, z którym identyfikowało się coraz mniej osób. W tej sytuacji zaangażowanie się miasta to był ratunek dla klubu. Niestety miejskie zarządzanie klubem to też bylejakość, czego regularnie doświadczamy słysząc o problemach w klubie. Bez pieniędzy i pasji prywatnych właścicieli będziemy funkcjonować w takim maraźmie jak obecnie.

    11+

  3. A tam Lenczyk, inne rzeczy są bardziej warte przypomnienia. Kto pamięta ile godzin spędził w kolejce po bilet na pierwszy mecz rozgrywany na miejskim stadionie, a ile po bilet na drugi? Ja po bilet na mecz z Lechią stałem trzy godziny, na mecz z Wisłą nie pamiętam. Na dodatek nie był to ciepły okres bo działo się to zimą i z tego co pamiętam to siekał mróz nie lekki. Kto pamięta ile czasu wracał później do domu z tych meczów? Dalej, kto pamięta ile kasy wypłacano miesięcznie piłkarzom w tamtym okresie? Około 100 tys. i więcej. Prawda taka, że wtedy mieliśmy kupę kasy, która została wywalona w błoto. Ile już w sumie miasto wywaliło kasy na Śląsk? Z 80 milionów będzie? I co? Walczymy o utrzymanie? Kto pamięta marketing z tamtego okresu, a raczej jego brak? Zapraszam wszystkich do oficjalnego sklepu internetowego na oficjalnej stronie internetowej Śląska Wrocław. Później proponuję zajrzeć dla kontrastu do sklepu mistrzów wszechświata. Można też do innych, mi się nie chce ale myślę, że kontrast będzie wystarczający. Chociaż obecnie i tak jest nieźle – jeszcze niedawno zadaje się, był dostępny jeden typ szala. Można też porównać sklepy stacjonarne, pamiętam jakiś czas temu czytałem artykuł ze zdjęciami na temat oficjalnego sklepu kibica w Poznaniu, bodajże na dworcu czy gdzieś… Kto pamięta temat muzeum Śląska Wrocław? A temat dziury w ziemi przy stadionie? Można tak przypominać sobie bez końca.

    23+

    1. Warte odnotowania jeszcze fakty. Ile czasu piłkarze grali bez sponsora na koszulkach? Ile to już lat bez sponsora tytularnego stadionu?

      17+

  4. Czemu nazywać Lenczyka per dziad?, ma w cv mistrzostwo i vicemistrzostwo, mimo różnych wydarzeń należy mu się trochę szacunku, zresztą kolejni trenerzy nawet się do tych wyników nie zbliżyli.

    32+

    1. O Lenczyku na tym portalu pisano już wielokrotnie.
      Jego wkład w mistrzostwo Śląska jest przeogromny, lecz ostatnie kolejki to już nie było „dzięki Lenczykowi” lecz drużyna skonsolidowała się „przeciw Lenczykowi”.
      A dlaczego dziad? Mentalny dziad. Wymagał od ludzi zasad, których sam nie przestrzegał i nie miał najmniejszego zamiaru przestrzegać.
      RZ

      26+

  5. Zaraz prezydent stwierdzi, że nie możne zostawić miasta byle komu także spokojnie.

    Ten niebotyczny gwiazdor z foto za te niebotyczne pieniądze to ten sam koleżka, który był wypożyczony z Emiratów na ich koszt ? Ach to legendarne lenistwo redakcji i ta rzetelność.

    7+

    1. Co by nie mówić o Murzynie, był gorszy niż ustawa przewiduje. Ale to dzięki jego bramce z Amicą (ostatnia kolejka 2013) wywalczyliśmy ostatni medal w naszej historii. Taka to już ironia losu…

      9+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *