Jednak Janek

 Na wstępie – nie jesteśmy ani wielkimi zwolennikami trenera Jana Urbana, ani jego zaciekłymi wrogami. Czy nasze wkłady do koszulek prowadzone są przez siedzącego na stanowisku Urbana, czy Rumaka, czy jeszcze innego magika, zwisa nam i powiewa. Natomiast obchodzą nas rezultaty oraz perspektywy drużyny.
Po tym, jak w meczu z Jagiellonią Śląsk zdobył komplet punktów, stwierdzono, że jednak nic się nie stało i te drobne cztery punkty, które dzielą Śląsk od zbawiennego, ósmego miejsca to naprawdę drobiazg. Nie ma powodu, by płacić Urbanowi, którego by wyrzucono, i nowemu szkoleniowcowi, którego trzeba by na jego miejsce wybrać.
Jaki jest dorobek Urbana w Śląsku?
Nawet nieźle wygląda to w meczach na swoim boisku. W ciągu roku bytności szkoleniowca we Wrocławiu Śląsk pod jego okiem w 19 meczach odniósł 12 zwycięstw przy trzech remisach i 4 porażkach. Bramki 39-20.
Natomiast tragedią są wyjazdy. 2 wygrane (obie wiosną),5 remisów i aż 12 przegranych (11 w lidze i jeden w PP). Przy katastrofalnym bilansie bramkowym 17-37.
W sumie: 38 spotkań, 14-8-16, bramki 56-57.
Statystyka
Jak widać powyżej bilans Urbana jest w sumie wyrównany, na co głównie składa się zdobywanie punktów przed własną publicznością. Natomiast wyjazdy, jak widać, są piętą achillesową Śląska.
Perspektywy
Te najbliższe dotyczą zagadnienia, czy uda się awansować Śląskowi do pierwszej ósemki. Według nas szanse są marne. Z pozostałych 9 pojedynków aż 5 zostanie rozegranych na wyjazdach, co przy takiej postawie zespołu jak dotychczas niczego dobrego nam jie wróży. Tym bardziej, że trzeba będzie odwiedzić: Kraków (najpierw Cracovię, później Wisłę), Warszawę, Poznań oraz Szczecin.
Punktów musimy szukać u siebie, a będziemy gościć po kolei: Górnika, Sandecję, Wisłę Płock i Koronę.
Przy czym, aby mieć jakiekolwiek szanse na załapanie się do ósemki trzeba cokolwiek uszczknąć na wyjazdach. Tymczasem dwie pierwsze kolejki to właśnie wyjazdy. Jeżeli ze spotkań na Cracovii i na Legii Śląsk nie zwlecze do Wrocławia choćby jednego oczka, to ósemka pozostanie w sferze marzeń.
Te dalsze perspektywy również nie są dla Śląska zbyt optymistyczne. Ziarnkiem nadziei na cokolwiek jest kilku młodych chłopaków, którzy są wpuszczani na murawę. Niestety, główne role odgrywają piłkarze zaawansowani wiekowo. Mamy jedną z najstarszych drużyn w lidze. Paru naszych zawodników za dwa – trzy lata wejdzie we wiek emerytalny (taki żarcik na smutno).
Zespół mamy tak kontuzjogenny jak nikt w lidze.
No i jeszcze jeden element. W przypadku pozostawienia Janka, na co się jednak zanosi, nie będzie efektu nowej miotły. Zawodnicy będą sobie truchtać na treningach stosując te same sztuczki dla oszukania szkoleniowca, jakie stosowali dotychczas. Nikt nie będzie wnerwiony „co ten s…syn, nowy trener, dziś wymyśli” i „czy ja na pewno mam miejsce w pierwszej jedenastce”.
Sumując: może i Urban jest niezłym szkoleniowcem. Jednak jakoś nie potrafił zmobilizować zespołu do podjęcia ostrej walki. Ponadto na pewno jest szkoleniowcem tańszym dla klubu jako trener pobierający pensję i prowadzący treningi, niż jako szkoleniowiec, który dostaje pensję, a drużyną zajmuje się ktoś inny.
Andrzej P, Janusz K, RZ, fot. ekstraklasa.tv

17+

komentarzy: 17

  1. Nie mam nic do autora ale analiza i perspektywy dla trenera, które prezentuje kompletnie nie trzymają się kupy….. Dlaczego ?
    A no dlatego że:
    Polska liga to „stan umysłu” wszystkie drużyny prezentują bardzo podobny poziom , są zarządzane w bardzo podobny sposób i mają tyle samo problemów , tylko czasem na innej płaszczyźnie zarządzania. Większość meczów kończy się przypadkowym wynikiem , po indywidualnych błędach ( zawodników , sędziego ).
    Drużyna która na wyjeździe wygrywa powiedzmy 4-0 z ” teoretycznie ” lepszym przeciwnikiem , w następnej kolejce zbiera podobne baty z słabszym zespołem ….Mistrzowie wszechświata już nie są potentatami więc ogólnie jest równo.
    Jakie będą bohatera artykułu ??? Ano takie jak całej reszty trenerów w PL . Jak w meczu nie będzie „akcja tarasov” czy VAR z opóźniaczem to może wygra 2 może 3 mecze z rzędu dając upragnioną ”8” , a jak Bozia da 4 zwycięstwa to we Wrocławiu zaczną się zastanawiać nad pucharami…….ale to już takie Świąteczne przemyślenia

    Pozdawiam Redakcję Fana , wszystkich czytelników a korzystając z okazji życze Zdrowych i wesołych Świątn

    0

  2. Janek to teraz najpelszy z możliwych wariantów. Dajcie chłopu popracować do końca sezonu. Wtedy będzie można go rozliczyć. Wrócą rekonwalescenci, Słowik w bramce, Robak musi się przełamać, ze dwóch stoperów i bedzie bardzo dobrze. Po bramce Piecha i jego reakcji było widać, że może ta cała nagonka sprawi, że zacznie im bardziej zależeć. Niestety jak patrzę po trybunach to to jest brak słów. Jak to jest, że ja jestem na każdym meczu i to bez znacznia czy gramy z Bruk Betem czy z Legią a tak zwani „kibice” żeby nie nazywać ich kumatymi z B są na meczach z Legią i jeszcze kilku innych? Wymagamy od piłkarzy, trenerów i Bóg wie kogo a sami od siebie co dajemy?! Z tym trzeba zrobić porządek. I to od nas kibiców trzeba zacząć. Skoro krzyczymy Śląsk to my a nie Wy!!! To gdzie ci my?

    10+

    1. Bo Redakcja (czasami) nie stosuje się do zasad, ona je kreuje, a przykład z terminem „kontuzjogenny” jest tego dobitnym dowodem.

      1+

  3. Nie mam pewności co do poprawności użycia słowa „kontuzjogenny” w odniesieniu do zawodników- kontuzjogenny oznacza raczej powodujący kontuzje, natomiast w odniesieniu do szpitala w drużynie powinniście raczej użyć formy- podatny na kontuzje.
    PS. Skoro już komentuję pod tym artykułem to przy okazji…
    Wszystkim Użytkownikom Fana życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.

    3+

  4. Pozostanie Urbana na stanowisku trenera uważam ostatecznie za plus. Może i wyników nie wykręcił nadzwyczajnych, ale biorąc wszystkie zmienne (zawirowania właścicielskie, niepewność jutra, krótka ławka, połowa drużyny niezdolna do gry, totalna wymiana składu po sezonie 2016/2017), to tragedii również nie dostrzegam. Ot po prostu stany średnie. Taka tuskowa ,,letnia woda w kranie”. Do plusów zaliczam, utrzymanie Śląska w ekstraklasie, kilka wysokich wygranych z drużynami, za którymi niezbyt przepadamy (końcówka zeszłego sezonu), a ostatnio wygrane z Lechem i Legią, i ładna dla oka gra do momentu plagi kontuzji w zespole.
    Wracając do zdania otwierającego post. Dlaczego uważam za pozytyw zostawienie Urbana w Śląsku? Albowiem twierdzę, iż patologią w naszej ekstraklapie jest zwalnianie trenera średnio co pół roku. Taki trener nie ma szansy przygotować po swojemu, wg własnej koncepcji, drużyny do rozgrywek (obóz przygotowawczy w zimie i lecie, zgranie zespołu, wyćwiczenie schematów i automatyzmów preferowanych przez szkoleniowca, wytworzenie hierarchii w zespole, wykreowanie liderów, przezwyciężenie kryzysu, który dopada każdy zespół etc). Jeżeli zwalnia się trenera po kilku meczach, albo nawet po kilku miesiącach, w dodatku, gdy ów trener nie ma kim grać, albo zarząd próbuje po swojemu ustawiać drużynę, stawiając szkoleniowca w niezręcznej sytuacji (nie piję tu wprost do naszego klubu, tylko opisuję ogólnie zwyczaje panujące w polskiej lidze), to tak naprawdę nie wie się nic o warsztacie szkoleniowca. A jeżeli istotnie trener jest do bani, a jego drużyna gra padlinę, to bardziej winiłbym tutaj pracodawcę zatrudniającego takiego ,,fachowca” niż gościa, który chętnie pójdzie do roboty, za którą dodatkowo dostanie niemało pieniędzy, Czy Śląsk zatrudniając Rumaka nie wiedział jakiego pokroju jest to szkoleniowiec? że bez charyzmy, że mdły, że złotousta mądrala, że może skrojony na poznańskie klimaty, ale już niekoniecznie na wrocławskie czy podkarpackie czy jakiekolwiek inne? Na co liczyli klubowi włodarze? A kolejny pracodawca zatrudniający Ulatowskiego, Podolińskieo na co liczą? Na przełamanie się tych wiecznie młodych ,,zdolnych i złotoustych”? A szefowie zatrudniający takie wynalazki jak Berg, Kiko Ramirez, czy inny Romeo? Że na naszych drużynach nauczą się trenerki i wystrzelą na szczyty trenerskiej drabiny? Po prostu nonsens i kpina. Zwyczajne chciejstwo połączone z wiarą w cuda.
    Dlatego, gdyby miejscowi włodarze, oświadczyli, że zwalniają Urbana, ale na jego miejsce mają świetnego, sprawdzonego szkoleniowca o profilu idealnie pasującym do DNA WKS (wszystko poprzedzone namysłem, analizą, weryfikacją), jakiegoś tam młodego, świetnie się zapowiadającego nowego Fergusona czy dajmy na to, odwrotnie – doświadczonego Juppa_Heynckesa, powiedziałbym: dawać ich, warto zaryzykować i płacić Jankowi za wylegiwanie du ..py w słonecznej Pampelunie i drugiemu za rzeczywistą robotę trenerską. Ale jeżeli za Urbana ma przyjść wywalony świeżo z Lubina Stokowiec, czy spuszczony z Sandecji Mroczkowski, albo wakujący akurat mistrz trenerskiego fachu Marcin Kaczmarek, bądź inny z trenerskiej karuzeli, choćby taki Skorża, to ja powiadam: NIE! To już lepiej niech zostanie ,,nasz” Janek. Niegdyś wybitny piłkarz, trener z doświadczeniem, może nie fajerwerki, ale gwarantujący określony poziom.
    Powiadam, dać mu pełną kadrę, postawić na nogi rekonwalescentów, dołożyć 2-3 świeżaków i możliwość przepracowania całego cyklu szkoleniowego i dopiero wówczas rozliczać. Dopóki Śląsk nie szoruje tyłkiem po dnie tabeli, a możliwość pierwszej ósemki nie jest iluzoryczna, to trener ma prawo i obowiązek pracować nadal.
    Co do wątpliwości Redakcji o dalszy rozwój drużyny i ewentualnego pozytywnego na nią wpływu obecnego trenera, to odpowiem: dopóki Urban będzie miał zdrowych i wartościowych 11,5 zawodnika, to nie podskoczy do snującego się gwiazdora z pierwszej ,,11″ na treningu czy podczas meczu. Nie posadzi go na ławie, bo to będzie strzał w kolano (w sposób zawoalowany powiedział to zresztą o Marcinie Robaku). Ale jak mu zarząd i zaplecze medyczne przygotują w miarę wartościowych 22 grajków, to wierzcie mi, że i Urban potrafi się wściec i ryknąć na opierdalacza, posadzić na ławkę, albo wykluczyć poza 18 meczową. Urban, pewnie jak każdy szanujący się szkoleniowiec, chce dbać o swoje CV trenerskie, a i pewnie zależy mu na, po pierwsze: dobrej i pewnej robocie (ewentualne przedłużenie kontraktu), zdobywaniu kolejnych trofeum (co również wiążę się z tym pierwszym), pięciu się po szczeblach drabiny trenerskiej (jak poradzi sobie w Śląsku, to w perspektywie może jeszcze raz Legia, Lech, tudzież Wisła albo Lechia – wyżej w Polsce już nie można – a nawet trenerka na zachodzie, ale jak zaliczy u nas padakę, to co najwyżej Sandecja, Termalika czy Gliwice, a później trenerska poczekalnia, albo szkolenie młodzieży czy inny etacik w centrali – patrz Magiera, tylko, że to już z karierą trenerską niewiele się rymuje). Dlatego, reasumując, wiedząc, że scenariusz z wartościowym zmiennikiem Urbana, to tylko moje pisarskie fantasy, dobrze się stało, że pozostał na stanowisku, miast ,,fachowca” z karuzeli trenerskiej, nie dającego nic poza wiarą, że może będzie lepiej, z akcentem położonym na słowo ,,może”.

    44+

    1. @L. Solarz, ja również Ciebie serdecznie pozdrawiam, życzę dużo dobrej energii, przyjaźni, ciepła i uśmiechu na nadchodzące Święta, i w ogóle fajnie, że … jesteś.

      12+

    2. Pełna zgoda. Kiedyś (kilka lat temu), byłem zwolennikiem jego zatrudnienia. Później mi przeszło, a Urban jednak został trenerem. Teraz niech już dadzą mu spokój przynajmniej do końca sezonu i wtedy zobaczymy z czego będzie rozliczany.

      5+

  5. Z tym trenerem, bez powrotów kontuzjowanych graczy, bez uzupełnień i wzmocnień kadry, ja to widzę tak: 2 porażki na dzień dobry i Urban out. Kolejne porażki. Przecież nowy trener nie przygotowywał do rundy drużyny, przecież dopiero ją poznaje… A potem przygotowania do walki o utrzymanie. Potem w najlepszym wypadku: powtórka z ubiegłego sezonu. Po sezonie odchodzą: Robak, Kosecki, Chrapek, Cotra… Nowy sezon. Nowi zawodnicy. Nowe nadzieje. Kółko się kręci. Obym był złym prorokiem…

    23+

  6. Nasi kochani redaktorzy,chyba macie rację lub nikt nie chce psuć Świąt „trenerowi” i go ewakuować na zimę… Ja to widzę tak,że poza motywacją chłop nie ma też kontroli nad tym co się dzieje,będę pisał o tym zawsze,czy młody,z którymi tak ochoczo klub przedłuża kontrakty ostatnio jest tak słaby jak grajek z kucykiem czy ten cały tleniony lub jego zamiennik Vacek? No wątpię,ale gramy dalej weźmy kolejnego szwaba,czy inny wynalazek a nasi zdrowi piłkarze,palący się do gry,stąd z Wrocławia dalej nich noszą piłki i plecaki… I tak jak piszę to zawsze niech się marnują i uciekają do np. Niepołomic bez urazy dla klubu i miasta… Nie bacząc na to że taki szwabek Joachim gra samymi turasami to mimo wszystko ma bogactwo wśród swoich piłkarzy,dodam średnia wieku około 20-21 lat… Reasumując Janek nic więcej z tego nie ugra,nie wierzę że na wiosnę nagle wejdzie kilku młodych i będzie cud,tak więc panie trenerze nadal mówię pa pa!

    18+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *