Wojna!

 Nagłe walenie do drzwi. W środku nocy, nad ranem – bez znaczenia. Przychodzili w kilku. Czasem tylko z pistoletami, czasem z bronią długą. Jak drzwi nie były otwierane, lub nie było nikogo w domu, to je rozwalano.
Czasami byli nawet kulturalni „Dobra, zbieraj się, idziemy”. Innym razem domownik zanim zapytał o co chodzi dostawał kolbą w twarz.
36 lat temu Ludowe Wojsko Polskie pod wodzą udającego Polaka, a wysługującego się Ruskim generała Jaruzelskiego, wydało wojnę polskiemu społeczeństwu.
Działo się to w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, wtedy mróz na dworze dochodził do minus dwudziestu stopni.
13 grudnia 2017 (środa) w 36 rocznicę tych wydarzeń we Wrocławiu na Rynku obok fontanny o godzinie 18:30 odbędzie się demonstracja mająca przypomnieć o tych wydarzeniach i o ludziach, którzy w stanie wojennym stracili życie.
RZ, fot. gazetalubuska.pl – zdjęcie z późniejszego okresu stanu wojennego

29+

komentarzy: 7

  1. To nie wojsko (jakie by one nie było) zawijało internowanych, a bezpieka. Nigdzie się o tym już nie pisze, ale wśród zatrzymanych był niejaki Edward Gierek, oraz inni partyjniacy z jego rozdania, którym zarzucano doprowadzenie do katastrofy ekonomicznej kraju. Po pierwszych zatrzymaniach wielu „działaczy”, wręcz czekało na przybycie patrolu smutnych panów z przygotowanymi paczkami do odosobnienia (które wcale takie dotkliwe nie było), bo bycie „uwięzionym” za system, dawało nadzieje na splendor i nobilitacje w przyszłości, co 1989r dobitnie podkreślił. O ofiarach represji tamtych czasów, praktycznie z czasem przestano mówić, bo to szkodziło „legendom” tym najbardziej znanych od toastów w Magdalence. .

    10+

    1. Wszystko działo się pod parasolem wojska. Owszem, zawijała bezpieka i milicja, bo to nie byli ludzie z poboru, lecz funkcyjni. W wojsku funkcyjni pilnowali poborowych, żeby ci terroryzowali ludność.
      Tu masz wspomnienia żołnierza, poborowego, rezerwisty wcielonego do wojska:
      „W Przeworsku, Jarosławiu i Przemyślu zostałem wcielony do całodobowych patroli. Taki patrol składał się z jednego milicjanta – dowódcy grupy, członka ORMO, członka ZOMO oraz dwóch żołnierzy. Milicjanci wyposażeni byli w broń krótką, nam kazali nosić długą typu kałasznikow. Od godziny 22 do 6 rano obowiązywała tzw. godzina milicyjna, w czasie której zadaniem patrolu było legitymowanie osób cywilnych i pilnowanie porządku.”
      Wziąłem stąd:
      http://www.pbc.rzeszow.pl/index.php/pl/120-stan-wojenny-relacja-zolnierza-rezerwy-ludowego-wojska-polskiego

      14+

  2. ,,Wskrześ w sobie pamięć tamtych chwil
    Okrzyków echo,syren ryk,modlitwy szept i kule w piersiach!
    Przed barykadą żywych ciał Twój padał rozkaz by oddać strzał
    Spadł nowy śnieg,lecz gorycz przetrwa ”

    46+

Odpowiedz na „Feren ASSAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *