Cela+ dla PO

 „Lepiej, żeby rządziła Nowogrodzka (tam mieści się siedziba PiS – dop. red.), niż Berlin” – podsumował wniosek PO o wotum nieufności dla obecnego rządu poseł Robert Winnicki. Jednocześnie po raz pierwszy powiedział z mównicy sejmowej, że PO to lewactwo. Ponieważ promują pedalstwo. No, może to trochę łagodniej zabrzmiało.
Wreszcie ktoś to powiedział z tego miejsca.
Tymczasem w mediach się kotłuje o możliwości rekonstrukcji rządu Beaty Szydło. O zatrzymaniach polskich generałów pokazywanych na zdjęciach w ruskich czapkach. Do tego kolejna kompromitacja państwa polskiego za rządów PO-PSL pokazywana na komisjach d/s afery Amber Gold i reprywatyzacyjnej. I na dodatek zatrzymania wśród sędziów, czyli nadzwyczajnej kasty ludzi.
W tym samym czasie PiS robi co chce z ustawami o sądach i o ordynacji wyborczej. Jedyna sensowna opozycja, czyli udający „swojego chłopa” prezydent Andrzej Duda zwija ogon pod siebie. Totalna opozycja PO-.N-PSL po krachu Petru, co znamionuje totalne rozpadnięcie się .Nowoczesnej, jeszcze miała nadzieję, że uda się zmobilizować ludzi pod pałacem prezydenckim lub pod sądami. Guzik z tego wyszło. Część przejrzała na oczy, inni nie chcą mrozić sobie uszu, bo to już nie są letnie upały, podczas których można się położyć na asfalcie, żeby tupać w barierki…
Generalnie rząd PiS-u jest niezagrożony. A kto tam w samym PiS-ie będzie rządził jest narodowi kompletnie obojętne, ale pod małym warunkiem. Że tenże PiS będzie wprowadzał program Cela+ dla tych gnojków, którzy w białych kołnierzykach sami kradli i kombinowali, robiąc to na bezczelnego i pod osłoną prawną, a do więzień ładowali maluczkich za pierdółki.
Roman Zieliński, KP fot. Masakracja

37+

komentarzy: 51

  1. A Ustawa Hazardowa jak prosiła się o poprawki, tak prosi się dalej. Okej, sporo rzeczy pozmieniali i poprawili w nowelizacji z 2017. Ale… automaty do gier spoko, byle tylko pod nadzorem. kasyno internetowe też będzie, ale pod nadzorem i z podatkami. W pokera we własnym domu z kumplami pograć nie można bo to łamanie prawa. Czytałem o zmianach wprowadzonych przez nowelizację na: http://www.bukmachers.pl. Stwierdzam, że jeszcze sporo lat musi upłynąć, zanim wszystko od początku do końca będzie miało ręce i nogi. Dodatkowo, podobno w 2018 na rynek wejdzie zagranicznych buków, oczywiście z licencją i pozwoleniami. Ciekawe.

    0

  2. Z JK można się oczywiście nie zgadzać w całości lub w jakiejś części. Trudno jednak odmówić mu strategicznego zmysłu i doświadczenia politycznego.
    Jakieś 3 lata temu wyciągnął z kapelusza mało znanego AD. Finał, tenże został wybrany Prezydentem RP. W tym samym czasie powierzył tę ważną kampanię wyborczą mało znanej BSz. Również trafny wybór, bo bez niej AD nie wygrałby wyborów. Następnie tę mało znaną kobietę wskazał jako kandydatkę na Premiera w wyborach parlamentarnych. Procentowy sukces wyborczy niespotykany od czasu „wyborów” pzpr. Kolejny trafiony personalnie wybór, to mało znany MM na wicepremiera ze sporym zakresem kompetencyjnym. Trudno nie ocenić tego, jako kolejny sukces personalny.
    To tak na szybko przywołana trafność decyzji personalnych, które spowodowały ostatnie sukcesy PIS-u i dają obecnie poparcie 40-47%. Ktoś powie, że skoro tak, to drużyny zwycięskiej się nie zmienia. A kiedy zmieniać, czekać na porażkę i dopiero wówczas?
    To, że MM ma wszelkie kompetencje i jest merytorycznie przygotowany do premierowania nie budzi dla mnie żadnych wątpliwości. To, że na realizację wszelkich ważnych pomysłów i planów będzie potrzebował akceptacji JK też nie budzi żadnych moich wątpliwości.
    Na czele Rządu stanie osoba sprawniej poruszająca się w europejskich/światowych kręgach gospodarczo-ekonomicznych, osoba posiadająca fajny życiorys, z dobrego domu, ze sporą wiedzą tzw. ogólną, do tego z wykształcenia m.in. historyk, gość posługujący się językami obcymi, posiadający swobodę wypowiedzi, lojalny (jak na razie) wobec JK. Uprawnioną zatem jest teza, że będzie sprawniejszym i skuteczniejszym Premierem, niż BSz, która miała całkiem dobre 2 lata.
    Nic zatem wielkiego się nie stało, a może być tylko lepiej, choć było nieźle. Owszem, część elektoratu ma żal do władz PIS-u, bo przywiązano się do ciepłego wizerunku BSz. Ten żal minie, bo MM ma 2 lata na jego zatarcie u rozgoryczonej chwilowo części elektoratu. Do tego nie spuszczono w zapomnienie BSz i krzywdy jej nie zrobią.
    Pozostają spekulacje o zakresie zmian w składzie Rady Ministrów. Uważam, że pewny swego może być Zb.Ziobro (wynika to zapewne z umowy międzypartyjnej) oraz J.Gowin (z tej samej przyczyny). Do tego gdy tylko zechcą, to zostaną: M.Błaszczak, A.Macierewicz. i może P.Gliński. Pozostali już pewni raczej być nie mogą.
    Jeżeli plan JK się powiedzie, to w przyszłym roku PIS przekroczy barierę sondażowych 50%. Jeżeli coś zafunkcjonuje źle, to i tak pozostanie jeszcze rok na naprawę do czasu przyszłych wyborów. Jeżeli zatem miały być dokonane zmiany, to czas został wybrany bezpiecznie i trafnie.

    22+

    1. @Antykomuch, na Ciebie zawsze można liczyć. Każdy ruch, czy trafiony czy nie, zinterpretujesz na korzyść obecnej ekipy. Oczywiście wolno Ci, jak wolno każdemu wolnemu człowiekowi, ale wolałbym, żebyś się jasno określił, że nie tylko jesteś wyborcą PiS, ale zapewne również członkiem, albo wręcz funkcyjnym w ich strukturach. To także nie dyskwalifikuje Ciebie jako piszącego tutaj, ale wiemy przynajmniej, że nie jesteś niezależnym komentatorem sympatyzującym za którąś ze stron, tylko wyznawcą konkretnej opcji. Z akcentem na ,,wyznawcę”. Bo tylko wyznawca, bałwochwalca może spokojnie przejść do genialności wyborów JK po wcześniej prze…granych pod rząd 8 czy 9 wyborach. Wykazywać genialności namaszczenia A. Dudy, gdy staje w szranki z gajowym Komorowskim Bronisławem (szczególnie, gdy sam nie wierzył w zwycięstwo tego pierwszego). No i na koniec jak zwykle racjonalizowanie bieżącego wyboru politycznego rządzących. Po prostu miodzio. Przecież sposób zwalenia pani poseł (bo już nie premier) Szydło ze stanowiska było tyleż uwłaczające (postanowienie komitetu partii – brrr, skąd my to znamy?), co niestosowne. Nawet moi rodzice zdeklarowanie na 100% wyborcy PiS twierdzą, że cała operacja jest mało elegancka, ba słaba okrutnie. Mama zaś, która otarła się o znaczne stanowiska w dużych państwowych firmach, zarówno jeszcze w PRL a następnie w nowej rzeczywistości po 89 r. powiedziała, że kiedyś również jej była pracownica (zastępczyni) wyniesiona do rangi szefowej, wielkodusznie zaproponowała jej kierownika w strukturze zarządzanej przez siebie, i co na to mama, odmówiła z oczywistych względów – tzw honorowych. A tu pani BSZ, pozostaje w rządzie na poślednim stanowisku, w którym do niedawna, przynajmniej formalnie, była szefową. Bardzo to słabe @antykomuchu.

      17+

    2. @Umberto e co

      1. Napisałeś, że wolałbyś, abym się określił, Mikołajki już były, ale spełniam Twoją wolę i oświadczam, że nie jestem członkiem PIS-u ani żadnej innej partii. Czy to coś zmienia w Twojej ocenie mojego przekazu na FAN-ie, czy nie, tego nie wiem, tak jak nie wiem i tego, czy mi wierzysz, czy nie. Owszem, po wielu latach przerwy wziąłem udział w dwóch ostatnich wyborach i zagłosowałem zarówno na AD, jak i na PIS. Czy z perspektywy minionych >2 lat wstydzę się tego? Jednoznacznie twierdzę, że nie mam czego się wstydzić, bo oceniając kontrkandydata w wyborach prezydenckich oraz pozostałe ugrupowania znajdujące się obecnie w parlamencie alternatywa dla dokonanych przeze mnie wyborów było jedynie nie branie w nich udziału.

      2. Odnośnie Twojego zarzutu wobec mnie o rzekome bezkrytyczne bałwochwalstwo, to jest on chybiony. Zarówno tutaj na FAN-ie, jak i w innych miejscach wymiany poglądów krytykowałem obecną władzę np. za zakładanie jarmułek w czasie spotkań z Żydami, za błędną politykę wobec Ukrainy jako państwa i jej obywateli. Negatywnie odniosłem się do kwestii zbyt długiego i niekorzystnego piarowo ciągnięcia kwestii Misiewicza, choć oceniłem, iż za mianowania na kolejne stanowiska, odznaczenie, czy oddawanie honorów w większym stopniu winni są jego przełożeni i nadgorliwi oficerowie mu salutujący. Pamiętam tych wiele kolejnych porażek wyborczych JK. Zastanów się jednak, czy ten fakt dyskredytuje go jako dobrego stratega. Na jego miejscu niejeden lider „ideowy” wykazałby się giętkim kręgosłupem moralnym, plastycznymi wartościami oraz mentalnością chorągiewki i robił wszystko kosztem idei, aby tylko wygrać. JK czekał długo na swój ponowny sukces wyborczy, ale wytrwał w poglądach i czekał na to, aż spora część społeczeństwa przejrzy ponownie na oczy i dostrzeże, czym są (były) rządy platformy i „zsl-u”. Doczekał się tego momentu, podjął szereg właściwych decyzji personalnych i programowych, a to długie oczekiwanie nie wpłynęło na zmianę jego ugruntowanego światopoglądu. Ba, odniósł sukces po stracie wielu bardzo ważnych polityków swojej partii, czyli tak istotnym osłabieniu personalnym, że nie wiadomo, która inna partia po tym by się podniosła. W kwestii PAD-a mały spór prowadzę z Red.Nacz., bo mamy biegunowo różną ocenę tego, co stało się (i jeszcze się dzieje) w sprawie tzw. obu ustaw sądowych. Wele rzeczy dokonanych przez tę ekipę rządzącą chwalę, bo jest zgodna z moimi i nie tylko moimi oczekiwaniami, bo jest realizacją zapowiedzi z kampanii wyborczych (500+, mieszkanie+, modernizacja i dekomunizacja armii, dekomunizacja policji, pozbawianie przywilejów emerytalnych byłych SB-ków, obniżenie wieku emerytalnego, program części darmowych leków dla seniorów, dosyć istotne podniesienie minimalnej emerytury, minimalnej pensji, minimalnej stawki godzinowej za pracę, dobre dane gospodarczo/ekonomiczne oceniane przez Eurostat, BŚ, czy agencje ratingowe, wprowadzenie do przestrzeni publicznej przekazu i odpowiedniej celebry szacunku dla prawdziwych bohaterów, podjęcie walki z kastą, oszustami i aferzystami, blokada przyjmowania muzułmańskich migrantów…). Oczywiście chciałoby się, aby wiele rzeczy działo się szybciej. Na to, co mnie się podoba można oczywiście mieć inną ocenę i zawsze ja tutaj uszanuję pod warunkiem, że adwersarz w polemice używa racjonalnych argumentów. Nie szanuję dyskutantów, którzy np. twierdzą, że złamano Konstytucję, ale jako dowody tej tezy przedstawiają jedynie to, iż tak powiedziała Gasiuk-Pichowicz, albo jakiś upośledź z twarza młodego lenina.

      3. Szczerze gratuluję postawy Twojej mamy w przywołanej przez Ciebie sytuacji w kontekście „krzywdy”, jaką rzekomo została dotknięta przez JK, czy szerzej, przez komitet polityczny PIS. Problem w tym, że użyty przez Ciebie argument (sytuacja mamy) nijak się ma do sytuacji z BSz, albowiem „krzywdzący” zaproponowali jej urząd wicepremiera, który oficjalnie przyjęła, a docelowo stanowi tzw. rezerwę kadrową na ważne stanowiska (UE, Prezydium Sejmu, warszawski Ratusz…). W przeciwieństwie do Twojej mamy, BSz, jak widać, nie przeszkadza, że jej szefem będzie gość, który do niedawna był jej podwładnym. Sama w sobie taka zmiana nigdy nie będzie wyglądała idealnie medialnie. Wolałbyś ściemę, że BSz zrezygnowała ze względu na stan zdrowia lub ważne sprawy rodzinne? Jak na specyfikę takiej sytuacji, cała operacje przeprowadzono dobrze. Jeżeli sprawy Polski potoczą się pozytywnie, to za rok nikt nie będzie o tym pamiętał, jak wyglądała zmiana, a wielu krytyków przyzna, że to był odpowiedni czas i odpowiedni wybór.

      4. Nie powinienem się tak obszernie tłumaczyć na postawiony przez Ciebie zarzut. Czynię to jedynie dlatego, iż czytałem niejeden Twój komentarz Na FAN-ie i niezależnie od tego, czy zgadzałem się z ich treścią, czy nie, uznałem, że powinienem w taki sposób Ci odpowiedzieć.
      Nie wstydzę się, że chwalę kogoś/coś, co wg mojego świata wartości na to zasługuje, bo robię to zgodnie z własnym sumieniem i bezinteresownie. Zdarza mi się kogoś/coś zganić, czasami za ostro, ale za prawdę nie przepraszam. Dopóki na naszej scenie politycznej nie znajdę partii, która programowo będzie mi bliższa, niż jest obecnie PIS (nie czytaj bezbłędny) i ta nowa partia nie będzie miała realnej szansy na rządzenie, to będę swoim głosem wspierał PIS właśnie wobec braku alternatywy.
      Jeżeli jesteś w stanie to zaakceptować, to dyskutujmy dalej w różnych tematach, jeżeli nie, to po prostu ignoruj moje wpisy.

      5+

    3. Lubię Cię @antykomuch…ale @umberto ma rację… BSz była merytorycznie i oratorsko najlepiej przygotowanym materiałem na szefa rządu dawała ciepło i zaufanie… chciałbym, żebyś miał rscję ale słupki polecą bo Mateusz Morawiecki to chłopak z telefonem komórkowym i laptopem i wizją 18 i Alberta Speera 1000-letniej Rzeszy… która trwała …12 lat…. rozmach godny podziwu. Według mnie to strzał w stopę taki bardzo nieelegancki… Facet, który z polecenia Tuska został dyrektorem banku WBK i zarabiał 1650 złotych na godzinę śmierdzi mi Władkiem Frasyniukiem, który z kierowcy Jelcza został właścicielem firmy transportowej o wartości 60 milionów złotych…. Nie wierzę, że Morawiecki postawi się brukselskim lewakom i zastraszony sądami nie zgodzi się na stałą relokację.. bardziej pasuje do niego ucieczka w stylu Tuska do Brukseli niż twarda postawa ideowej patriotki Beaty. JK to starzec… mający władzę takich się trzeba bać… nie zostawia nic po sobie… zależy mu na miejscu na Wawelu obok brata… ale to można zawsze kupić od Dziwisza… PAD wypiął się na Beatę a jego semicki rzecznik KSz opluwa ją cały dzień…PAD mógłby „dymisji” nie przyjąć. Mam nadzieję, że się mylę @antykomuchu

      7+

    4. @Umberto e co. Ja też pracuje w strategicznej spółce skarbu państwa.Ryczymy ze śmiechu jak widzimy,gdy zmienia się władza,a „wysoko”postawieni w biurach i inni trzęsą się by nie stracić pracy. Jak można się tak sk…ć, szok. Nowa „miotła” przychodzi, to wyrzekli by się wszystkiego byle zostać u żłobu. Życzę Twojej Mamie wszystkiego najlepszego i długich lat życia w zdrowiu.Zachowała się jak trzeba.Pozdrawiam.

      6+

    5. Korespondencję z Jackiem Krawcem, mam zachowaną do dziś.”Proszę w sprawie kontaktować się z właściwym dyrektorem”,tyle na co było go stać.

      1+

    6. @W18
      Najbardziej podoba mi się Twoje ostatnie zdanie. A już tak na poważnie, to we fragmentach naszych komentarzy dotyczących przyszłości przyznasz, że są to wyłącznie spekulacje i tylko czas może zweryfikować ich słuszność.
      Współczuję trochę tym, którzy już dzisiaj „wiedzą”, że będzie gorzej, niż było. Dziwię się tym, którzy jakoś sentymentalnie podchodzą do faktu odwołania BSz. To jest polityka, jakby ktoś zapomniał. Gdyby BSz czuła się skrzywdzona, to nie przyjęłaby propozycji pozostania w RM.
      Postawiłem wcześniej tezę, że PIS i tak osiągnie swój cel z ustawami sądowymi, a PAD finalnie je podpisze, na czym skorzysta i PIS i PAD. Dzisiaj Selm uchwalił te Ustawy wg projektów prezydenckich, ale PIS wniosło wiele swoich poprawek. Senat to formalność, a PAD je podpisze. Dla mnie pozostaje jasne, że wszystko zaplanował JK, dla innych (np. Romana) jest jasne, że PAD zdradził, ale wycofał się ze zdrady.
      Ba, uważam, że wcale nie jest niemożliwe, iż konflikty na linii minister A.Macierewicz – PAD, czy minister Ziobro – PAD też są sztuczne, dla utrzymania podmiotowości, którą w jakimś zakresie zdobył PAD na konflikcie związanym z ustawami sądowymi. Oczywiście jest to tylko jedna z opcji, ale czy niemożliwa?

      Teraz stawiam tezę, że Rząd pod przywództwem MM poradzi sobie nie gorzej, niż pod przywództwem BSz, a może być jeszcze lepiej. Uważam, że z perspektywy kierownictwa tej partii warto spróbować, a na 2 lata przed kolejnymi wyborami czas na to jest dobry, bo przy ew. jakiejś wtopie jest jeszcze czas na naprawę. We wszystkich tych kwestiach i tak decyzje podejmuje JK. Jak długo jeszcze i kto po nim, to też pole do spekulacji.
      Czytam sporo komentarzy w różnych miejscach i trudno mi jest oprzeć się wrażeniu, że część ludzi krytykuje i czarno widzi ostatnie decyzje kierownictwa PIS-u, bo taka postawa jest wygodniejsza. Załóżmy, że za rok okaże się, iż to były ze wszech miar trafne decyzje, wówczas nikt tej ich krytycznej oceny nie będzie wypominał, a przy scenariuszu negatywnym będą mieli możliwość powiedzieć magiczne „a nie mówiłem”.
      Wielu Polaków kibicujących tej stronie sceny politycznej oceni obecnie zachodzące zmiany w Rządzie w oparciu o własną interpretację zdarzeń i okoliczności im towarzyszących. Niestety, inna ich część z różnych przyczyn nie zada sobie minimum trudu zastanowienia się nad tym i wiążące dla nich będzie zdanie dziennikarzy, publicystów, politologów, polityków.
      Czy widzicie dzisiaj na scenie siłę polityczną mogącą realnie i legalnie przejąć władzę i rządzić w sposób bliższy oczekiwaniom nas, tu piszących (przynajmniej większości)? Pamiętajmy, że idealnej władzy nie ma.

      *Aha, stosując daleko idącą ostrożność na wypadek ew. zarzutów informuję, że mój powyższy tekst, to żadna agitka, czy próba indoktrynacji. To tylko moja subiektywna ocena całej tej sytuacji.

      0

    7. @antykomuch
      Duduś podpisze, bo przegrał z kretesem. Wie to on, wie jego otoczenie.
      Polecam dzisiejsza twórczość Ziemkiewicza. Mało nie dostał histerii z frustracji. Wylewa żale gdzie może. Endecja mająca być wsparciem dla Dudusia właśnie się skończyła. Duduś też to widzi i wie, że dalsze prowadzenie wojny, to jego polityczny zgon. Chyba, że… (o tym – niżej)
      Teraz druga rzecz. Minę Dudusia widzieli wszyscy. Wiesz, czemu taka? Bo zrozumiał, że jeśli nic się nie zmieni, to Szydłowa będzie kandydatką PiS na stanowisko prezydenta w 2020 roku.
      Teraz testem „co dalej z Adriankiem” będzie jego stosunek do Macierewicza. Albo Mekrelki (Dukaczewskie i inne) przekonają go do walki, albo zostanie oślizgłym wazeliniarzem Kaczyńskiego. Każda inna postawa automatycznie pozbawia go szansy na reelekcję.
      RZ

      4+

    8. Drogi adwersarzu @Antykomuchu, ze względu na kulturę dysputy jaką prowadzimy, jak również szacunek dla Ciebie jako interlokutora – nie pozostawię bez odpowiedzi Twojego wpisu.
      Po pierwsze, nigdy nie uczynię Ci zarzutu za Twoje wybory polityczne. A jedynie komentarze i opinie dotyczące konkretnych działań, postanowień i postaw związanych czy to z obozem władzy czy to z szerszym spektrum sceny politycznej.
      Albowiem często mam zupełnie inna optykę na komentowane i przytaczane przez Ciebie fakty polityczne.
      Po drugie, twierdzisz , że Twoja postawa nie jest ,,bałwochwalcza” ani ,,wyznaniowa” – ok, te epitety przyozdabiam zatem w cudzysłów – albowiem nierzadko nie zgadzasz się z działaniami rządu czy partii rządzącej. No sorry, ale Twoja krytyka jest z kategorii tej miękkiej i dotyczy dziesięciorzędnych spraw, gdzie PiS wykłada się często w kwestiach pierwszorzędnych (robione na kolanie ustawy, z których się wycofują, albo są korygowane bądź wetowane, brak uzgodnienia z prezydentem, nominacje niekompetentnych urzędników, zapraszanie w swoje szeregi byłych funkcjonariuszy aparatu PRLowskiego, słabizna i osamotnienie w polityce zewnętrznej, patrz – 1:27, nie to nie cytat z Biblii, to wynik osławionego głosowania, brak inicjatyw politycznych podchwytywanych przez partnerów europejskich i liczących się graczy).
      Po trzecie, tam gdzie Ty widzisz pozytywne działania rządu ja albo mam odmienne zdanie, albo ich po prostu nie dostrzegam. Niemniej kilku przytoczonym kwestiom jestem w stanie przyklasnąć. Piszesz o osiągnięciach rządu: 500+ (niby jestem beneficjentem tego programu, ale niestety, akurat operator czyli rząd daje mi 500 zł ale zabiera ok 700 zl w formie różnych danin – obliczyłem to bardzo starannie, ale ok, wiem co to jest solidaryzm społeczny i biorę to za dobra monetę, choć bardzo ciążącą budżetowi), mieszkanie+ (ok, to dobry pomysł), modernizacja i dekomunizacja armii (o dekomunizacji nie dyskutuję, ja jako państwowiec, jestem skłonny aprobować ludzi poprzedniego systemu jeżeli są oddani, pomocni i służą doświadczeniem nowej władzy, ale ok wyrzucajmy generałów wykształconych czy to w ZSRR, a później w Ameryce, nazywając ich komuchami, tworząc leje kadrowe, natomiast co do modernizacji, zbyt dużo wiem -kilku znajomych trepów -, żeby dać się zwieść TVP Info) – dekomunizacja policji (wolałbym jej profesjonalizację, a nie akcje typu zamordowanie Stachowiak czy nieudolność w Wiszni Małej), – pozbawianie przywilejów emerytalnych byłych SB-ków (OK), obniżenie wieku emerytalnego (no proszę Cię, toż to strzał w stopę na dłuższą metę dla gospodarki i zaoranie ZUSu, przy starzejącym się społeczeństwie – mąż stanu, czy też odpowiedzialna partia rządząca, musi nie tylko podlizywać się wyborcy, ale dla dobra Kraju, podejmować niepopularne decyzje), program części darmowych leków dla seniorów (mam seniorów w domu, to są bujdy na resorach ministra Radziwiłła, szkoda, że powtarzasz takie propagandy – co miesiąc moi seniorzy zaoszczędzają ok 3,50 zł) dosyć istotne podniesienie minimalnej emerytury, minimalnej pensji, minimalnej stawki godzinowej za pracę (ok – solidaryzm społeczny po raz drugi, chociaż dla mnie, to szkoda, że rząd swoimi rękoma nakazuje mi ile ma kosztować mnie pracownik a nie decyduje jego wydajność, fachowość, sprawność, wiedza, doświadczenie – ale ok, ja co prawda starałem się wynagradzać swoich ludzi wg kryteriów jak wyżej, ale wiem, że wielu moich kolegów niekoniecznie, dlatego odgórna regulacja zmusiła ich do podniesienia stawek, ale niestety również dla tych słabych), – dobre dane gospodarczo/ekonomiczne (poczekajmy, albowiem ekonomiści wykazują, że biorą się one głównie z konsumpcji wewnętrznej – co przekłada się na wzrost prosty, krótkotrwały, a nie z inwestycji w maszyny, urządzenia, fabryki etc – konta firmowe puchną, a inwestycji brak).
      No i na koniec kwestia J. Kaczyńskiego. Nie odmawiam mu charyzmy, oczytania, inteligencji, umiejętności gry na polu polityki wewnętrznej (wygranie kilku wyborów, zawładnięcie językiem debaty politycznej, premierostwo, sterowanie od dwóch lat najważniejszymi politycznymi procesami w kraju, wykoszenie całej konkurencji ,,na prawo od balasek”, ułożenie się z nielubianym przez siebie Ojcem Dyrektorem). Natomiast co do jego genialności, to już trzeba nagiąć rzeczywistość, aby głosić podobne opinie.
      Jeżeli na 10 strzałów osiągamy 8 ,,pudeł” i 2 ,,10″, to hurra optymista oceni, że w tej szklance jest sporo wody, natomiast realista, że na zwilżenie ust to może wystarczy, ale na ugaszenie pragnienia, to nie ma szans. Albo, dla podrywacza lowelasa, uwiedzenie 2 panienek na dziesięć prób, to powód do dumy, dla mnie 8 upokorzeń, przy dwóch satysfakcjach, to zbyt obciążający balast.
      PS – co do mojej mamy, to uważam, że podanie jej przykładu w kontekście dymisji BS i ich późniejszych wyborów (garder toutes les proportions – zachowując wszelkie proporcje), jest jak najbardziej na miejscu. A co do rzekomego braku ,,krzywdy” , która spotkała BS (wszak zostanie ministrem bez teki i którymś tam vice bez znaczenia w rządzie swojego niegdysiejszego ministra!), to spójrz Antykomuchu na kilka fotek po dymisji. One więcej powiedzą, niż PR i okrągłe zdania.
      @W18 – również uważam, że trudno będzie wmówić, że Morawiecki, bankowiec, majętny technokrata, światowiec, poliglota będzie bliższy elektoratowi prawicowemu niż ciepła, swojska, trochę przaśna BS.
      @Pietras – dziękuję za życzenia dla mojej mamy, to bardzo miłe z Twojej strony. Dobry chłopak jesteś:) Ja również byłem dumny i zbudowany jej ówczesną postawą.
      A propos Twojej opowieści, to przypominam sobie pewną wizytę w Warszawie na początku 2016 r (już po wygranych wyborach przez PiS) i spotkanie z klientem, który obsługuje (IT) również duże firmy państwowe. Zaśmiewaliśmy się w kułak z jego opowieści, oczywiście bez nazwisk i nazw podmiotów, o pupilach niedawno rządzących, którzy zaraz po wyborach ruszyli z lawiną składania, na wyprzódki, hołdów wiernopoddańczym nowym bogom, w tym życzenia długich lat w zdrowiu i na objętym stanowisku – hahaha.
      Przepraszam za ewentualne niedociągnięcia stylowe, przejrzystości tekstu, albo inne deficyty gramatyczno-interpunkcyjno-ortograficzne, ale jest już 2 w nocy, po prostu przestaję działać …

      5+

    9. @RZ
      Romanie, uważam, że wymieniliśmy już swoje argumenty na temat PAD-a w kontekście tzw. obu ustaw sądowych. Wynik naszej polemiki jest taki, że zostaniemy przy swoich opiniach. Ty twierdzisz od początku, że PAD zdradził w tej sprawie, ja uważam, że to wszystko było (jeszcze jest) realizacją scenariusza napisanego przez JK. Przypominam, że to stanowisko dotyczy tej konkretnej sprawy „sporu” o treści tych aktów prawnych.
      @Umberto e co
      Stwierdzam, że dalsza polemika w taki sposób jest mało sensowna. Poruszasz w jednym komentarzu całe spektrum zagadnień autorstwa obecnej ekipy rządzącej. Siłą rzeczy generujesz przez to bardzo obszerne wpisy, co z kolei wymusza na mnie, z szacunku dla adwersarza, odniesienie się do wszystkich poruszonych zagadnień. Powstaje przez to wielowątkowa „epopeja”. Oczywiście mam swoje racjonalne argumenty na podważenie stawianych przez Ciebie tez.
      Odnosząc się jednak do ostatniego Twojego komentarza, to w zasadzie swoje zdanie wyraziłem w poprzednich wpisach. Zwrócę tylko uwagę na pewną niespójność Twojego przekazu. W tym samym komentarzu wśród wielu innych (sorry, ale w żaden sposób nieuzasadnionych wg mnie) zarzutów, stawiasz takie: „… zapraszanie w swoje szeregi byłych funkcjonariuszy aparatu PRLowskiego…” i w tymże samym wpisie stwierdzasz: „… jestem skłonny aprobować ludzi poprzedniego systemu jeżeli są oddani, pomocni i służą doświadczeniem nowej władzy…”.
      Zawsze chętnie wymienię tutaj z Tobą opinie, ale przy skonkretyzowaniu zagadnienia, a nie multitematycznie.

      1+

    10. @Antykomuch. Odpowiadając na przedostatni akapit Twojego ostatni postu (zawsze bawią mnie te łamańce prawnicze typu: w odpowiedzi na pismo procesowe strony pozwanej do sprzeciwu od wyroku sygn akt … etc – ha ha, i zachowaj tu jeszcze porządek i logikę zdarzeń), to pragnę zauważyć, że w moim stwierdzeniu, iż jestem skłonny zaaprobować, pod pewnym względem (czyt. po wcześniejszej weryfikacji), funkcjonariuszy poprzedniego systemu w strukturach demokratycznego państwa, aby nie czynić temu państwu szkody poprzez wyrwy w sprawnym funkcjonowaniu, czyniąc tym samym zarzut PiSowi, z takiego postępowania – nie ma sprzeczności z prostego powodu. PiS w odróżnieniu ode mnie wymalował na sztandarach walkę z komuną, dezubekizację i inne zagrania pod publiczkę. Dlaczego pod publiczkę? Bo przykładowi Kryże czy Piotrowicz w szeregach dzisiejszej opozycji stają drzazgą a nawet belką w oku rządzących, natomiast w naszych szeregach (czytaj PiS) są już ok. A takich przykładów jest na prawdę dużo. Musisz przyznać, że ów emblematyczny Piotrowicz, prokurator stanu wojennego, jako przewodniczący komisji sprawiedliwości i praw człowieka brzmi bardzo słabo, żeby nie użyć dosadniejszych słów, że jest rechotem historii.

      4+

    11. @Umberto e co
      Podziwiam Twój powrót do tego tematu, mimo, że są już nowe i pewnie z tego samego powodu odpisuję.
      Co to znaczy, poza cytowaną retoryką Nitrasów itp. Szczerbów, że Piotrowicz jest „prokurator stanu wojennego”? Znasz jakikolwiek akt oskarżenia jego autorstwa na opozycjonistę, na podstawie którego tenże opozycjonista został skazany? A może wg Ciebie na to miano zasługuje każdy, kto pracował wówczas w prokuraturze, niezależnie od tego, jak pracował? O Kryżem pisał nie będę, bo on dzisiaj nie jest na piedestale, ale o Piotrowiczu owszem. Skąd wiesz, że w ocenie kierownictwa partii PIS właśnie nie spełnił przesłanek, które wg Ciebie warunkują dzisiaj udział w zarządzaniu państwem (zweryfikowane jego faktyczne funkcjonowanie w prokuraturze oraz szczerość jego zamiarów dobrego służenia ojczyźnie dzisiaj)?
      Napisałeś, że takich przypadków adaptacji ludzi z przeszłością prl-owską, w negatywnym tego znaczeniu, jest sporo. Możesz podać jakieś poza flagowym już Piotrowiczem, czy wcześniej Kryżem?

      0

    1. To krytyka, czy tylko granat zaczepny? Wczoraj był też inny oficjalnie zgłoszony Sejmowi kandydat na Premiera RP. Może on byłby lepszy od Morawieckiego? Co złego wg Ciebie zrobił ten bankster prze 2 lata obecności w Rządzie RP?

      8+

  3. Obejrzałem sobie przemówienie pani Beaty i co mnie uderzyło to to zachowanie idiotów z PO. Szczególnie ten Mitras czy jak mu tam. Idioci, debile. Wrzaski, jakieś dogaduszk gdzie to peowskie bydło kultury się uczyło? W Moskwie? Do tego „to” Lubnauer i idiota kosi – łapki kamysz jak można takie głupoty z mównicy pociskać? Co oni tam biorą? Sorki ale wpieniłem się słuchając czubków. Przy tego typu przypałach, nasze kibicowski przyśpiewki typu: „Legia to stara….” to szczyt kultury i dobrego smaku.

    22+

    1. A czego spodziewałeś się po takim Nitrasie przeszukującym ławy poselskie PIS-u pod nieobecność posłów na sali plenarnej?
      Lubnauer to publiczny kłamca (w sprawie Madery), zatem dla mnie już nie istnieje w polityce.

      13+

  4. Mały szczegół: na każdym posiedzeniu rządu, komisji sejmowej (Jakiego, Wassermanówny), przemówieniu Dudy tylko i wyłącznie narodowe barwy i żadnych szmat unijnych, którymi tak ochoczo wymachuje skarżące na Polskę lewactwo tęczowe z KOD i UBywateli RP.

    25+

    1. Wczorajsze słowa Szetyny z mównicy sejmowejo tym, że Rząd PIS-u nie potrafi rozpoznawać i spełniać oczekiwań Polaków był elementarnym przykładem samozaorania.

      13+

    1. Nie oglądam TVN, ale dzięki Tobie już wiem, jaka tam panuje narracja.
      Gdybyś nie próbował przemycić pochwały dla PO to może by i przeszło.

      19+

    2. Nietrafione. Nie oglądam mediów tradycyjnych, również tvnu, dodatkowo odrabiając późnym popołudniem z dzieckirm lekcje, jednoznacznie wyznaczam hierarchię rzeczy ważnych , mniej istotnych i kabaretowych.
      Dlatego nie dam się wkręcić w peany ani na cześć śmiesznej PO ani kabaretowego PiS. A, że dzisiaj bekę mam z tej drugiej? No bo na to zasłużyła.

      5+

    3. Jak nie TVN to WP. Jeden pies.

      Beka z PiS powiadasz (za wspomnianymi mediami).
      Wszyscy (w tym Ty i ja) bleblają o Szydło, Morawieckim, rekonstrukcji. A tu właśnie dobierają się do sądów i zmiany ordynacji wyborczej… Gdy jest weto dla rządu, to opozycja ma szansę nabić sobie punktów w sondażach. Dziś to nie zadziała. Wręcz przeciwnie, ośmieszyli Schetynę. Pokazali mu miejsce w szeregu. Wobec opozycji Szydło była super. Ale sami sobie po paru godzinach rząd zmienili nie pytając nikogo o zdanie.
      …I dalej twierdzisz, że to kabaret jest?
      RZ

      PS Dla jasności. Jak w artykule: Niewiele mnie obchodzi, czy premierem jest Szydło, czy Morawiecki czy nawet ktoś inny. Obchodzi mnie czy:
      1. Dobiorą się do PO (mają się dobrać)
      2. Spowodują przyśpieszenie gospodarcze
      3. Zachowają politykę imigracyjną
      4. Zatrzymają ruchy progermańskie
      5. Utrzymają politykę imigracyjną z kierunku ukraińskiego w ryzach
      6. Będą rozszerzać gospodarcze podstawy idei trójmorza
      7. Dobiorą się do ruchów narodowych (jak się dobiorą, to przestaję czuć do nich cień sympatii)

      23+

    4. @Karol
      A masz jakieś racjonalne argumenty uzasadniające zarzut, że PIS jest kabaretowy, czy tylko niesiesz na ustach słowa Szetyny?

      10+

  5. Kaczyński będzie kandydatem PiS na prezydenta, Szydło zapewne straciła w wyniku postawienia się Dudy. Morawiecki będzie przeciwwagą dla Dudy ale też został nagrodzony za skuteczność w ściąganiu podatków co pozwoliło na spełnienie wydatków związanych z obietnicami wyborczymi. Zupełnie inną sprawą będzie wg mnie w tej chwili gra na ocieplenie wizerunku Polski w Europie. Szczerze to jestem pozytywnie zaskoczony samym faktem roszad. Chyba poleci Macierewicz i być może Waszczykowski.

    4+

    1. Moim zdaniem pierwszy nie, drugi tak (poleci, z tym, że jeżeli zechce, to pewnie przejmie jakąś placówkę dyplomatyczną).
      Nie uważam, że JK będzie kandydował w przyszłych wyborach prezydenckich ani jakichkolwiek innych, no, może jeszcze w wyborach parlamentarnych na „zwykłęgo, szarego” posła.

      8+

    2. Na razie to można się tylko pobawić niczym w totolotka. W PiS wg mnie zaczyna się gra o następne wybory i to poczwórnie: samorządowe, euro, parlamentarne i na końcu prezydenckie. Najważniejsze z oczywistych powodów to parlamentarne i prezydenckie a reszta to statystyka ale b. ważna. Wydaje mi się że doszło z Dudą do targu tzn fikający do Dudy Macierewicz i tak już zrobił swoje a resztę zrobi ktoś inny. Waszczykowski pomimo dobrej gadanki nie nadaje się na to stanowisko bo więcej mąci niż jest z tego pożytku. MM złagodzi trochę retorykę a przy okazji będzie kontynuował reformy finansów państwa. Dla PiSu jest istotny końcowy wynik i nie ma znaczenia kto będzie sprawował dane stanowisko. Co do ewentualnej prezydentury JK to wydaje mi się że po przejechaniu się na niepokorności Dudy, całe środowisko zrobi wszystko by było to zwieńczenie kariery politycznej jakby nie było wodza.

      0

    1. Grupiński akurat chyba nie musi się bać „celi+”, bo nie był w rządzie i nie zajmował innych istotnych stanowisk. To jego zachowanie z szarpaniem za mikrofon interpretuję jako przejaw frustracji wynikającej z bezsilności i marginalizacji.

      5+

  6. Niedawno napisałem komentarz w poprzednim artykule o szabasowej kolacyjce z udziałem Morawieckiego, no i proszę dziś został premierem. Jakoś dziwnie to się zbiegło z uznaniem przez Trumpa Jerozolimy za stolicę Izraela. Dziwię się bardzo tym którzy wierzą że w tym kraju to PiS i prezes decydują…. Jedna opcja zastępuje inną, rosyjsko niemiecka, żydowsko amerykańska, byli uchodźcy teraz jest nowa stolica a może następna wojna, biznes przecież musi się kręcić, tylko co my z tego będziemy mieli?

    16+

    1. Opcja amerykańsko – żydowska przez PiS nie jest zbytnio ukrywana. To znaczy amerykańska jest więcej niż jawna, ta żydowska jest pokazywana bardziej wstydliwie i pewnie nie wszystko jest społeczeństwu ukazywane.
      RZ

      16+

    2. No dokładnie, w sumie można by powiedzieć, że niech się tym martwią wyborcy PiS Holding, ale dotknie to nas wszystkich. Ja czekam dalej na egzekucję PO, i coraz bardziej mnie to wnerwia. Do tego jeszcze ta zapowiadana wojna z nacjonalistami. Zobaczymy jak się dalej sprawy potoczą.

      6+

    3. Może ta żydowska opcja była pokazywana wstydliwie? Bo być może teraz ruszy akcja pojednania polsko żydowskiego, oczywiście w wersji do przyjęcia dla narodu wybranego czyli tylko my będziemy przepraszać za swoje i nie swoje winy, no i też trzeba będzie kogoś ukarać, może ONR? Narodowcy są mało rozgarnięci więc się świetnie nadają na kozła ofiarnego. Po tej całej akcji i uznaniu nowej stolicy opcja będzie już oficjalna….
      Zastanawiam się czy tyle kosztuje nas ochrona? Czy może dojdą jakieś korzyści na Ukrainie? w co bardzo wątpię (Misza Sakaszwili i jego ostatnie przygody)

      4+

    1. Zawsze powtarzam, że tego typu szmatławe organizacje muszą być zdelegalizowane.A napewno będą, gdy będziemy mieli w Polsce, władze z prawdziwego zdarzenia. One za wszelką cenę ,będą chciały zapobiec wprowadzanym reformą państwa . Banda pedałów.

      11+

    2. @Pietras
      Nie mam już sił pisać o delegalizacji hołoty utrzymywanej przez Sorosa. Boi się PiS łajno lewackie ruszyć, czy jeszcze nie czas?

      7+

    1. Tusk, Komorowski, Wałęsa, Sikorski, Graś, Pawlak, Bieńkowska, Balcerowicz, Sienkiewicz, Dutkiewicz, Scheuring-Wielgus… kurde, muszę zrobić listę w word i kopiuj wklej.

      36+

    2. Adamowicz, Wałęsa, Tusk, Karnowski (prezydent Sobotu), Milewski (ten sędzia na telefon) – to tylko z Gdańska i okolic.

      34+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *